Z dzisiejszego wypisu
„Pacjentka chodzi po wszystkich pomieszczeniach, zbiera rzeczy innych pacjentów, otwiera okna – należy mieć pacjentkę non stop pod kontrolą” Czytaj dalej
Otępienie. I wszystko, co się wydarzyło odkąd wiem, że mama choruje.

Zapiski
„Pacjentka chodzi po wszystkich pomieszczeniach, zbiera rzeczy innych pacjentów, otwiera okna – należy mieć pacjentkę non stop pod kontrolą” Czytaj dalej
Skomplikowana operacja przewiezienia mamy z jednego ośrodka do drugiego, po to, by była bliżej. Miało być dobrze, spokojnie, miało być na dłużej… Czytaj dalej
Miła niespodzianka. Nowa opiekunka pojawiła się w ośrodku. Czytaj dalej
Obserwowałam mamę z daleka w stołówce, trochę ukradkiem, jak je, jak podają jej leki, sprawdzają czy połknęła, zachęcają do jedzenia. Czytaj dalej
Wpadłam w wir pracy. Ostatnie dni to koszmarne skumulowanie terminów, z jednej strony cieszę się, bo jest praca, ale z drugiej trudno pogodzić wyjazdy do mamy z codziennymi obowiązkami. Czytaj dalej
Powoli Mama zamyka się w swoim świecie. Czytaj dalej
Dziś pierwszy raz po rozmowie z mamą się rozpłakałam. Czytaj dalej
Mama zapada się w swój świat Czytaj dalej
Chyba zabiorę mamy telefon do domu, jak pani myśli? – radziłam się pielęgniarki, jakbym chciała usłyszeć, że nie, jeszcze za wcześnie, albo właśnie tak, proszę zabrać, mama już nie potrafi go używać. Potrzebowałam potwierdzenia, choć wiem przecież, co powinnam zrobić. Czytaj dalej
Jechałam do mamy ogarnięta takim lękiem, że kiedy wróciłam w dobrym humorze i zdawałam bratu relację z wizyty, uznał, że dobrze się bawiłam. Trochę przegiął. Czytaj dalej