Co z mamą?

Upał

Upał i izolacja to mieszanka wybuchowa. Trudno nie zamartwiać się czy mama nie odwodni się tak, jak to już się zdarzyło. Nie daje mi to spokoju. Ciocia Ania też przynajmniej raz w tygodniu puka do drzwi ośrodka podrzuca wodę, banany, ciastka i przykazuje, żeby je mamie dawano. A potem dzwoni do mnie i zdaje relację ze swojej wizyty. Też się martwi. Też wolałaby móc spojrzeć na mamę swoim okiem, przypilnować, żeby wypiła butelkę wody. Nie da się o tym nie myśleć.

Kiedy sprawdzam prognozę pogody, zawsze dla dwóch miast – tego, w którym mieszkam i tego, gdzie jest mama. I myślę: o, jutro u nas znów upał, ale u mamy będzie burza i chłodniej. To dobrze.

Upał
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przewiń do góry
Facebook