Co z mamą?

choroba Alzheimera

Urodzinowy sernik

Mama skończyła 70 lat. Odkąd jest chora, mimowolnie porównuję ją do innych osób w podobnym wieku. I myślę, jaka mogłaby być i że nie jest taka, że to wszystko, co mogło się wydarzyć, już się nie stanie. Że to wszystko nie dla niej. Trudno się z tym pogodzić. Nie można tego zaakceptować. To się dzieje, odbywa, ja się do tego na bieżąco dostosowuję, ale nie mogę powiedzieć, że się pogodziłam. Czytaj dalej

Razem jest łatwiej

“Zobacz, tak wygląda teraz. Poznaje cię? Reaguje? A jeszcze niedawno wyglądała tak, a przed pandemią to było tak, a teraz już tylko tak…” Stały punkt spotkań grupy wsparcia – pokazujemy sobie zdjęcia naszych mam, opowiadamy co się zmieniło, trochę sobie wzdychamy, trochę smucimy i bardzo pocieszamy. Jeśli jesteśmy w gronie stałych bywalców to ta część się przedłuża. Czytaj dalej

Stół i inne niedopowiedziane historie

Co rusz łapię się na tym, że o coś chciałabym dopytać mamę, bo zawsze to wiedziała, ale już nie dopytam. Już nigdy się nie dowiem wielu rzeczy, o które nie zdążyłam zapytać. Kiedyś było tak, że gdy zachciało mi się rozwikłać jakąś rodzinną zagadkę z przeszłości, przypomniała mi się jakaś sytuacja albo osoba, to mama była pierwszym źródłem informacji. Czytaj dalej

Przewiń do góry
Facebook