Boże Narodzenie
Przemknęło mi przez myśl, czy na pewno powinnam mamę ciągnąć przez pół Polski do domu. Czytaj dalej
Otępienie. I wszystko, co się wydarzyło odkąd wiem, że mama choruje.

ośrodek opieki
Przemknęło mi przez myśl, czy na pewno powinnam mamę ciągnąć przez pół Polski do domu. Czytaj dalej
Nie pojechałam do mamy, bo wypadło mi pilne zlecenie, które musiałam skończyć. A chciałam jechać w poniedziałek, bo to jedyny dzień tygodnia, kiedy mogę skorzystać z bezpośredniego pociągu. Czytaj dalej
– Przyniosłaś jedzenie? – wita mnie mama. Czytaj dalej
Jestem u mamy. Zanim dojdę do jej pokoju, mama już uprzedzona przez współtowarzyszy, wygląda mnie na korytarzu. I wyciąga ręce na powitanie. Czytaj dalej
„Pacjentka chodzi po wszystkich pomieszczeniach, zbiera rzeczy innych pacjentów, otwiera okna – należy mieć pacjentkę non stop pod kontrolą” Czytaj dalej
Skomplikowana operacja przewiezienia mamy z jednego ośrodka do drugiego, po to, by była bliżej. Miało być dobrze, spokojnie, miało być na dłużej… Czytaj dalej
Miła niespodzianka. Nowa opiekunka pojawiła się w ośrodku. Czytaj dalej
Obserwowałam mamę z daleka w stołówce, trochę ukradkiem, jak je, jak podają jej leki, sprawdzają czy połknęła, zachęcają do jedzenia. Czytaj dalej
Wpadłam w wir pracy. Ostatnie dni to koszmarne skumulowanie terminów, z jednej strony cieszę się, bo jest praca, ale z drugiej trudno pogodzić wyjazdy do mamy z codziennymi obowiązkami. Czytaj dalej
Krótki urlop z córką w Irlandii. I wyrzuty sumienia – że ja jestem tu, a mama tam sama. Co robi? Czytaj dalej