Serduszko od taty…
Zgubiłam dziś naszyjnik od taty, takie małe agatowe serduszko Czytaj dalej
Otępienie. I wszystko, co się wydarzyło odkąd wiem, że mama choruje.

Blog
Zgubiłam dziś naszyjnik od taty, takie małe agatowe serduszko Czytaj dalej
Dostosuj mieszkanie do potrzeb chorego, w oknach zamontuj zamki, wannę zastąp brodzikiem, zlikwiduj przeszkody, kontroluj leki, najlepiej bądź przy chorym zawsze, zaangażuj w opiekę rodzinę, no i nie zapominaj o swoich potrzebach, bo sfrustrowany i przemęczony opiekun to zły opiekun. Polecanym rozwiązaniem jest opiekunka dochodząca, która pozwoli ci mieć czas dla siebie. W każdym poradniku dla opiekunów osób z Alzheimerem, jakie czytałam natykam się na te rady. Czytaj dalej
Dzień wspomnień, albo raczej dzień myśli. Czasem nachodzą mnie i trudno się od nich uwolnić. Wracam do wydarzeń sprzed lat, szukając różnych tropów, sygnałów, które przegapiłam, dziwnych zachowań mamy, sytuacji… Przypominają mi się nagle jakieś fakty i zaczynam je analizować, zastanawiać się: kiedy to była mama, a od kiedy choroba? Czytaj dalej
Marta zaczyna dziś szkołę, Olga świetnie zdała egzamin, przez kuchenne okno widzę dojrzewające w słońcu pomidory, moje pierwsze w życiu własne pomidory…. Tyle codziennych spraw, którymi chciałabym się podzielić z mamą. Czytaj dalej
Chory z zaawansowanym otępieniem, który przemierza korytarze zamiast siedzieć spokojnie na łóżku, to chory uciążliwy. Uświadomiłam sobie tę prawdę, kiedy musiałam zabrać mamę z ośrodka opiekuńczego, właśnie z powodu jej chodzenia. Czytaj dalej
Upał i izolacja to mieszanka wybuchowa. Trudno nie zamartwiać się czy mama nie odwodni się tak, jak to już się zdarzyło. Czytaj dalej
Tego się nie spodziewałam, naprawdę, zupełnie się nie spodziewałam. Widziałam mamę przez moment, chwilę zaledwie, ale ten cudowny obraz mamy uradowanej na mój widok jest ze mną do dziś. I zostanie na zawsze, będzie mi poprawiał nastrój. Czytaj dalej
Od ostatniego spotkania minął ponad miesiąc, dokładnie 6 tygodni. Strasznie długo. Przed pandemią miałam okropne wyrzuty sumienia, jeśli nie widziałam mamy dwa tygodnie. I za każdym razem, jadąc do niej bałam się tego, co zobaczę. Czytaj dalej
O dobroczynnym wpływie rozmów z kimś, kto wie z czym się zmagasz pisałam już wielokrotnie. Odkąd tej pomocy doświadczyłam, wiedziałam, że powołanie do życia grupy wsparcia dla opiekunów osób z otępieniem to konieczność. I oto jest. Udało się. Czytaj dalej
Moja córka obroniła dziś pracę licencjacką, na 5. Ależ mama by się ucieszyła! Jej entuzjazm i zaangażowanie we wszystko, co dotyczyło wnuczek był zawsze niepohamowany. Czytaj dalej