Co z mamą?

Dlaczego piszę?

Moja mama w tym roku skończy 68 lat. Zawsze była samodzielna, niezależna, miała swój samochód, koleżanki, dobry gust i zdanie na każdy temat. Interesowała się polityką, czytała codziennie prasę, lubiła się śmiać i zawsze pamiętała wszystkie daty – urodziny, imieniny, rocznice. Nic jej nie umknęło. I nagle wszystko się pomieszało.

Od ponad dwóch lat wiem, że mama choruje. Diagnoza: otępienie czołowe. Najpierw łagodne, dziś już umiarkowane. Mimo arsenału leków, które przyjmuje. Nie jest świadoma tego, co się z nią dzieje, za to ja w jej chorobę wsiąkłam bez reszty. Nie da się przed tym obronić, ani uciec. Mama nie jest w stanie beze mnie funkcjonować. To przerażające, przytłaczające, smutne. Czasem mnie złości, ale częściej przygnębia. Nie wiem co mnie czeka, każdy nowy dzień to zagadka. Czasem myślę, że żyję chorobą mamy bardziej niż problemami moich dzieci… Zachować zdrowe proporcje jest trudno. Nie da się mamą opiekować tylko trochę. Boję się o nią cały czas.

Dlatego postanowiłam pisać blog. Aby nie być sama, aby dzielić się tym, co już wiem, aby rozmawiać.

Wszystkich, którzy się tu do mnie zaplączą, przeszukując sieć, witam serdecznie. Będzie mi miło, jeśli będziecie zaglądać często.

Dlaczego piszę?
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przewiń do góry
Facebook