Dziękuję
Każdy komentarz, który pojawia się na blogu jest dla mnie wielkim przeżyciem, bo jest dowodem na to, że piszę do kogoś. W ostatnich dniach było ich dużo. Dziękuję Wam za to. Czytaj dalej
Otępienie. I wszystko, co się wydarzyło odkąd wiem, że mama choruje.

Różne
Każdy komentarz, który pojawia się na blogu jest dla mnie wielkim przeżyciem, bo jest dowodem na to, że piszę do kogoś. W ostatnich dniach było ich dużo. Dziękuję Wam za to. Czytaj dalej
Rozmowy telefoniczne z mamą są coraz trudniejsze. Słyszę, że mówi, ale nie do mnie. Po prostu mówi. Czytaj dalej
Patrzę na zdjęcie mamy, które zrobiłam wczoraj i nie mogę uwierzyć, że jeszcze trzy lata temu mieszkała sama. Czytaj dalej
Siedzielibyśmy sobie w dużym pokoju i rozmawiali o sprawach mało ważnych… Czytaj dalej
Mama nie używa rzeczowników Czytaj dalej
Zniknęło napięcie, mama jest pogodzona, miła i serdeczna. Nigdy aż taka serdeczna nie była. Czytaj dalej
Niby wiem, w jakim stanie jest Mama, a jednak się łudzę, że gdy będę z nią rozmawiał przez telefon to mnie zrozumie… Czytaj dalej
Pieluchy, ośrodek, lekarstwa, dojazdy – w sumie 5 tysięcy zł miesięcznie. Czytaj dalej
Nie wiem na ile winne są te potworne upały, ale wpływ na tę sytuacje miały na pewno – mama zasłabła, trafiła do szpitala, a nawet do dwóch. Oczywiście na drugim końcu Polski. Czytaj dalej
Mama jest w ośrodku. Ile razy wypowiedziałam to zdanie? Czytaj dalej